Belka
Piątek, 16 Listopada 2018   imieniny: Maria, Edmund, Marek
Rejestracja Witaj: Gościu, Zaloguj się
 
Belka
 

PODWÓJNE SZCZĘŚCIE, PODWÓJNA RADOŚĆ, PODWÓJNE CIERPIENIE. RODZICE BLIŹNIAKÓW Z BOROWA PROSZĄ O POMOC - TRWA ZBIÓRKA.

Data publikacji: 2018-07-06, Data modyfikacji: 2018-07-10
A A AWydrukDrukuj  
 
PODWÓJNE SZCZĘŚCIE, PODWÓJNA RADOŚĆ, PODWÓJNE CIERPIENIE. RODZICE BLIŹNIAKÓW Z BOROWA PROSZĄ O POMOC - TRWA ZBIÓRKA.

Grześ Rolirat i jego brat-bliźniak - Wojtuś, podopieczni Fundacji „Potrafię Pomóc”, urodzili się jako wcześniaki. Wojtuś po urodzeniu ważył tylko 800 gramów. Mniej niż paczka cukru. Grześ był tylko odrobinę większy – ważył 1200 g. To mali wojownicy, bo od początku musieli walczyć o życie.

U chłopców zdiagnozowano bardzo rzadki zespół wad rozwojowych mózgu – zespół Dandy Walkera, które powoduje uszkodzenia w jamie czaszkowej, wodogłowie. Chłopcy mają też epilepsję i dziecięce porażenie mózgowe. Zespołu Dandy’ego-Walkera nie da się wyleczyć, ale można walczyć o większą sprawność. Wojtuś i Grześ mają już siedem lat. Dzięki intensywnej rehabilitacji wiele udało się osiągnąć, np. Wojtuś przy pomocy rehabilitanta zaczyna raczkować, przewraca się na brzuch, pełza do tyłu. Jednak żeby efekty się utrzymały i by dać bliźniakom szanse na większą samodzielność w przyszłości, konieczna jest dalsza intensywna i regularna terapia. A to w przypadku dwóch niepełnosprawnych synów kosztuje fortunę. Do tej pory, dzięki pomocy życzliwych osób, rodzina jakoś wiązała koniec z końcem. Chłopcami stale opiekowała się mama – pani Katarzyna Rolirat. Pan Sebastian, ojciec dzieci, pracował na utrzymanie rodziny. Jednak z czasem ciągła opieka nad dwojgiem dzieci dla jednej osoby stała się zbyt trudna. Chłopcy wymagają uwagi przez 24 godziny na dobę – nie chodzą, nie mówią, nie mogą samodzielnie jeść. Ważą po kilkanaście kilogramów – pani Katarzynie już chociażby przeniesienie synów z jednego miejsca na drugie sprawia problem. Dlatego rodzina podjęła trudną decyzję: ojciec chłopców zwolnił się z pracy, by pomagać żonie. Teraz przed nimi kolejne wyzwanie: w tej sytuacji rodziny nie stać na opłacenie odpowiedniej liczby godzin rehabilitacji. Chłopcy powinni ćwiczyć pięć razy w tygodniu. Tymczasem NFZ refunduje im rehabilitację tylko raz w tygodniu. Roczny koszt rehabilitacji bliźniaków to ponad 60 tysięcy złotych. Po odliczeniu kosztów leczenia i rehabilitacji czteroosobowej rodzinie miesięcznie na życie zostaje około 1000 zł. Już zrezygnowali z części terapii, czy tak samo będzie z kolejnymi zajęciami?

Można i warto temu zapobiec! Rodzinie może pomóc każdy z nas! Grześ i Wojtuś są podopiecznymi Fundacji „Potrafię Pomóc”, można ich wesprzeć, przekazując darowiznę na ich subkonto na rachunek nr: 60 1140 2004 0000 3502 7501 0722, tytułem: "darowizna dla Grzegorza i Wojciecha Rolirat 240-066". Zbiórkę prowadzi również portal SiePomaga: https://www.siepomaga.pl/bracia-rolirat .

Mimo ciężkiej choroby - bliźniacy są między innymi po dwóch operacjach główki, po operacji bioderek i po zabiegu założenia gastrostomii – chłopcy są pogodni. Grzesiu zazwyczaj budzi się uśmiechnięty. Wojtek – jeśli się nie wyśpi – czasem marudzi, ale to złote dzieci – mówią ich rodzice. Chyba że coś zaczyna boleć, wówczas całej rodzinie jest ciężko. Chłopcy uwielbiają zajęcia plastyczne, słuchanie bajek i muzyki, zabawę w basenie z piłkami i – najbardziej na świecie - zabawy z rodzicami. Prawdopodobnie Grześ w przyszłości będzie mówił – już wypowiada pojedyncze słowa, czasem składa zdania. „Dada”, „dadi” (to znaczy tata) „nana” (to mama), „dadi jede” (tato jedzie). Chłopiec boryka się z niedowładem prawej raczki i skoliozą, co utrudnia mu leżenie na brzuszku czy nawet obracanie się z boku na bok. Mimo tego uwielbia zabawę – jego ulubione zabawki to hula kula i szczeniaczek ucznia. Potrafi samodzielnie lewą rączką włączyć zabawkę, sprawia mu to dużo radości. Wojtuś dzięki rehabilitacji oraz intensywnym masażom niedługo zaczynie raczkować. Ma jednak duże problemy sensoryczne, nie lubi dotyku i ma trudności w skupieniu się na danym przedmiocie. Obaj potrzebują pomocy terapeutów, bez niej to co udało się osiągnąć do tej pory, zniknie.

Więcej informacji o chłopcach można znaleźć tutaj:
https://potrafiepomoc.org.pl/podopieczny/240-066-grzegorz-i-wojciech-rolirat/?galeria=true

Fundacja "Potrafię Pomóc", Autor zdjęć: Katarzyna Rolirat
 
Komentarze
Brak komentarzy, Twój może być pierwszy!
Autor:
Kod z obrazka:
Puste pole z komentarzem
Puste pole z podpisem
Wyszukaj
 
Kreska
Kreska
Dodaj artykuł
 
Polecane

DOSTAWCY-INTERNETU-W-POLSCE-NAJLEPSZY-INTERNET

 




Brak sond
 
Newsletter
Bądź na bieżąco z nadchodzącymi imprezami. Zapisz się na bezpłatny newsletter.
 
 
strzeliński

Powiat strzeliński - powiat z siedzibą w Strzelinie, w województwie dolnośląskim. Został utworzony w wyniku reformy administracyjnej przeprowadzonej w 1999 roku. Powiat obejmuje gminy: Strzelin, Wiązów, Borów, Kondratowice, Przeworno.

Dojazd zapewni autostrada A4, droga krajowa 39 i drogi wojewódzkie: 346, 378, 385, 395, 396, 401 oraz 403.

Gdy już się tu znajdziemy, zainteresujmy się Wzgórzami Strzelińskimi. Ich obszar to wspaniałe miejsce na rowerowe i piesze wycieczki. Wystartować można także w biegu na orientacje pośród tych wzniesień sięgających niespełna 400 m n.p.m. i będących fragmentem Przedgórza Sudeckiego. Wśród zabytków powiatu dominują wiejskie kościółki, dworki i pałace.

 

Zgłoś uwagi - uzupełnij wszystkie pola